O mnie/About me

Poszukiwania trwały długo. Najpierw koraliki, arabskie i afrykańskie etniczne wzory, zaraz potem hipisowskie bransoletki z koralików czeskich, indiańskie amulety i miseczki Indian Hopi. Bransoletki przyjaźni z kolorowej muliny. I jeszcze wszystkie pestki, muszelki i kamyczki, łączone na różne sposoby.

Świat zmieniał się, dla mnie oznaczało to dostępność coraz bardziej różnorodnych materiałów i narzędzi: sizal i bawełniany knot zapraszały do zapisywania węzełkami większych powierzchni.

Internet pozwolił podpatrywać dalej; przyszły frywolitki, fillet, nowe sposoby łączenia koralików, nowe narzędzia.

Spełniła się moja wielka tęsknota; z własnoręcznie uprzędzionej i ufarbowanej wełny, na ogromnej ramie przytwierdzonej do ściany pokoju tkałam gobelin.

Aż wreszcie przyszedł czas na spełnienie marzenia, które nie-wiadomo-czemu tak długo wydawało się niedotykalne. Srebro i miedź, kamienie, kryształy, koraliki i łańcuszki przyszły na wyciągnięcie ręki i same mi się śnią. Splatanie ich w amulety to ogromny spokój. I uśmiech, który wplata się pomiędzy wszystkie srebrne i miedziane sploty. Dostałam go, a teraz przekazuję dalej. Niech się niesie.

Z uśmiechem,

Maja